Ein Partei! Ein Führer! Ein Kaczyński!
Mirosław Wilewski
12/10/2007
"Najlepsze rozwiązanie dla Polski to będzie rozwiązanie stabilne, a rozwiązanie stabilne to są rządy jednej partii. I dlatego będziemy do ostatniego dnia - użyję tutaj sportowego określenia - ziemię gryźć, żeby tak było" - powiedział miłościwie nam panujący z woli debili J. Kaczyński wieczorem 11 października w programie "Kto kogo?" w telewizji Polsat.
O ile mi wiadomo, system monopartyjny jest charakterystyczny dla systemów totalitarnych. Tego typu hasła wyborcze są więc jawnym propagowaniem idei stalinowsko-faszystowskich. Tymczasem artykuł 13 Konstytucji RP mówi wyraźnie: "Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu." Zakazuje tego także prawo międzynarodowe.
Dlatego mam pytanie: Czy, w związku ze swoimi kompromitującymi wystąpieniami, ten zakompleksiony, tymczasowy premier o wzroście Hitlera, obrażający Polskę i Polaków nie tylko swoimi wypowiedziami, ale i wyglądem, nie powinien stanąć przed Trybunałem a Hadze? Ale może się mylę... W końcu Hitler też doszedł do władzy w demokratycznych wyborach...