Copyright © Miroslaw Wilewski 2007
Aquus Media, 117 North Hill, Plymouth, PL4 8JY, United Kingdom
Polski supervisor najgorszy
Mirosław Wilewski
14/10/2007


Zarówno w mediach, jak i w Waszych listach, pojawiły się ostatnio opowieści o Polakach, którzy nagle dostali 'kierownicze' stanowiska. Niektórzy z tych 'szefów' jakby zapomnieli, że jeszcze chwilę wcześniej pracowali razem z Wami przy tej samej taśmie. Awansowali w większości
tylko dlatego, że potrafili sklecić kilka koślawych zdań po angielsku. Teraz uważają się za bogów. Nie poznają dawnych kolegów. W wielu przypadkach - z powodu nieuleczalnych kompleksów - zostali zwykłymi donosicielami. Znacie bajkę o ósmym słoniu? Pilnował on siedem innych słoni, karczujących las. Kiedyś dzielił z nimi ten sam los. Jednak ósmy słoń źle zrozumiał daną mu szansę i stał się nadgorliwy (zupełnie, jak ten polski supervisor z odzysku). Autorem bajki jest sam Betolt Brecht. Oto cytat z oryginału:
Siedem słoni w pysku nie miało ni kła.
A ósmy miał kły, jak się patrzy.
Więc dał im w kość, a pan Czin z boku stał
I śmiał się, znów go dosiadłszy.

(tłum.:
R. Stiller)
Ciekawe,
który z polskich 'kapusiowatych szefków' weźmie ten wierszyk do siebie? Bo ci, którzy go zrozumieli, na pewno się nie obrażą...