Copyright © Miroslaw Wilewski 2007
Aquus Media, 117 North Hill, Plymouth, PL4 8JY, United Kingdom
St. Ives: surferzy, artyści i delfiny
Ewelina Ziemba



St. Ives to nadmorskie miasto położone na północ od Penzance, zaledwie 1,5 godziny drogi samochodem od Plymouth lub 2 godziny pociągiem (cena biletu powrotnego to 9 funtów). Kiedyś St. Ives słynęło z rybołówstwa, ale utraciło swoją  pierwotną funkcję i obecnie jest bardzo popularnym nadmorskim kurortem. St. Ives przyciąga nie tylko turystów, ale także wielu artystów, głownie malarzy, którzy obrali sobie walory naturalne i położenie tego miejsca za źródło inspiracji.

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy po przybyciu do St. Ives, to szerokie, piaszczyste plaże i czyściutkie morze. Brytyjczycy nazywają to miejsce Karaibami Wielkiej Brytanii. Nic w tym dziwnego, jeśli lato jest ciepłe, roi się tutaj od amatorów surfingu, a samo miasteczko jest tak zatłoczone, że trudno przejść ulicą lub znaleźć na plaży wolny skrawek ziemi do rozłożenia ręcznika. Poza sezonem jest znacznie spokojniej, choć równie pięknie.

St. Ives ma swój specyficzny mikroklimat. Jest jednym z pierwszych miejsc w Anglii, do którego docierają fale powietrza znad Atlantyku. Powietrze to jest bardzo czyste, a czym świadczą dachy budynków St. Ives, porośnięte bardzo rzadką odmianą mchów o barwie żółtej, które rosną wyłącznie tam, gdzie powietrze jest nieskażone żadnymi zanieczyszczeniami.









W St. Ives polecam spacer deptakiem wzdłuż morza. Umożliwia on obserwowanie nie tylko morza i ciekawych stworzeń jak foki i ptactwo morskie, które je zamieszkują, ale również przyjrzenie się ciekawej architekturze tego miejsca. Wiele z domków ma imponujące kształty i wnętrza. Liczne z nich kryją w sobie małe galerie sztuki i warsztaty artystów, w których można kupić reprodukcję obrazów zainspirowanych tym miejscem nieraz po bardzo przystępnej cenie. Wędrując wzdłuż domów docieramy w końcu do Smeaton's Pier i Smeaton's Tower. Nazwa brzmi znajomo, kojarzy się nam ze Smeaton' Tower w Plymouth. Otóż człowiek o nazwisku Smeaton wymyślił sposób budowy obiektów morskich. Obliczył jak należy ciosać kamienie, aby można z nich, bez żadnych przeróbek zbudować latarnię, bądź inny obiekt. Gotowe elementy były zawożone w miejsce, gdzie miał powstać budynek i w bardzo szybkim czasie powstawała z nich gotowa budowla.
Za molem i latarnią ciągną się kolejne plaże, z których najpopularniejsza, zwłaszcza wśród osób surfujących
to Porthmeor Beach.

Tuż przy tej plaży znajduje się galeria sztuki Tate, jedna z czterech w Wielkiej Brytanii.
St. Ives oprócz morza i wspaniałych plaż zachwyca turystów swoimi wąskimi uliczkami, które zachowały swój dawny charakter. Znajduje się tu wiele małych sklepików, w których można kupić różne lokalne specjały.


Polecam zwłaszcza spróbowanie Cornish Pasty. Jest to rodzaj ciastka z nadzieniem w środku. Kształtem przypomina bardzo dużego pieroga. Nadzienie może być różne, może być to kurczak, wołowina, warzywa. Oprócz składnika głównego Cornish Pasty zawiera cebulę i ziemniaki. Podawane jest na ciepło, a wielu piekarniach jest nawet możliwość zobaczyć, jak robi się tą lokalną potrawę, niegdyś jedzenie ubogich górników. Polecam także słodkie bułki z rodzynkami, o nazwie Saffron Cakes, które w swym składzie zawierają szafran (nadaje bułkom żółtą barwę).
Tuż za stacją kolejową w St. Ives znajduje się hotel, w którym Agata Christie napisała jedną ze swych książek. Podobno hotel, jako jedną ze swych atrakcji ma w ofercie wynajem strojów i przebieranie się za postaci z książki, która autorka napisała w tym miejscu.


St. Ives jest naprawdę urocze. Polecam na weekendową wyprawę!